powieść obyczajowa romans współpraca recenzencka

„Szklana jabłoń” – Katarzyna Klein

ksiazkowyzaulek 

„Renata nie mogła uwierzyć, jak bardzo można być samotnym, mając wokół siebie tylu ludzi o których się dba.”

Są takie książki, które nie pozwalają o sobie zapomnieć jeszcze długo po tym, jak zamkniemy ostatnią stronę, i „Szklana jabłoń” z całą pewnością do nich należy. Katarzyna Klein utkała opowieść niezwykle gęstą od emocji, w której losy pięciu kobiet z jednej rodziny przenikają się i uzupełniają niczym misterna mozaika. Główną bohaterką jest Jagoda, studentka wrocławskiej ASP, która po śmierci babci staje przed wyzwaniem nie tylko uporządkowania odziedziczonego mieszkania, ale przede wszystkim zmierzenia się z przeszłością, o której w jej domu mówiło się szeptem lub wcale.

Autorka posłużyła się genialną metaforą matrioszki, zdejmując kolejne warstwy milczenia i odkrywając historie, które ukształtowały pokolenia. To, co Jagoda znajduje w zapiskach i przedmiotach babki, to nie tylko pamiątki, ale bolesne świadectwa traumy, która niczym genetyczny ślad przechodziła z matki na córkę. Czytając tę sagę, ma się wrażenie, że uczestniczy się w procesie niemal archeologicznym, dokopując się do fundamentów lęków i autodestrukcyjnych zachowań, z którymi mierzy się młoda artystka.

Dla mnie ta lektura miała wymiar wręcz metafizyczny, ponieważ akcja większości powieści toczy się na Dolnym Śląsku, który zajmuje w moim sercu miejsce szczególne. Niesamowitym smaczkiem i osobistym przeżyciem był fakt, że część wydarzeń rozgrywa się w miejscowości, z której pochodzę. To sprawiło, że opisywane przez Klein historie przestały być tylko literacką fikcją, a stały się niezwykle realne, jakby dotyczyły domów i ulic, które mijam każdego dnia. Taka lokalność dodaje książce wyjątkowości i sprawia, że odbiera się ją całą sobą.

Wstrząsające jest to, jak bolesne doświadczenia wojny, przemocy czy niechcianego macierzyństwa rzutują na życie osób urodzonych dekady później, zwłaszcza w tak specyficznym regionie o trudnej historii. Klein nie boi się trudnych tematów, pisze o nich w sposób surowy, a jednocześnie niesamowicie intymny. Obserwujemy, jak milczenie o doznanych krzywdach staje się murem oddzielającym od siebie najbliższe osoby, a poczucie winy i wstydu zatruwa codzienność kolejnych kobiet, które próbują ułożyć sobie życie na „ziemiach odzyskanych”.

Bardzo poruszył mnie wątek poszukiwania własnej tożsamości poprzez sztukę, która dla Jagody staje się jedyną drogą do zrozumienia tego, co niewyrażalne. To właśnie prawda, nawet ta najbardziej bolesna, okazuje się jedynym lekarstwem mogącym przerwać krąg międzypokoleniowej traumy. Autorka pokazuje, że ucieczka przed przeszłością jest niemożliwa, bo ona i tak w nas trwa, kształtując nasze wybory i ograniczenia wynikające z wychowania, niezależnie od tego, jak bardzo staramy się od nich odciąć.

„Szklana jabłoń” to również przenikliwe studium trudnej relacji matki z córką, pełnej niedopowiedzeń i chłodu, który znajduje swoje wyjaśnienie dopiero w kontekście minionych lat. Śledząc losy prababki, babek i matki Jagody, zaczynamy rozumieć, że ich szorstkość nie brała się z braku miłości, ale była mechanizmem obronnym wykształconym w świecie, który ich nie oszczędzał. To lekcja empatii, która zmusza do zastanowienia się nad własnymi korzeniami i tym, co sami niesiemy w swoim rodowodzie.

Mimo ciężaru gatunkowego tych historii, w książce tli się nadzieja na uzdrowienie, które jest możliwe tylko wtedy, gdy przestaniemy milczeć. Każda z tych pięciu kobiet jest inna, każda mierzyła się z innymi demonami, a jednak razem tworzą spójną i wyjątkową całość. To opowieść o tym, jak wielką siłę mają kobiety i jak wiele są w stanie przetrwać, by chronić siebie i swoich bliskich, nawet jeśli robią to w sposób bolesny i niedoskonały.

Piękno tej historii tkwi w jej autentyczności i odwadze w nazywaniu rzeczy po imieniu, a dolnośląski klimat tylko potęguje to wrażenie. Klein udowadnia, że prawda jest jedynym fundamentem, na którym można zbudować wolne od lęku życie. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto ceni sobie literaturę głęboką, poruszającą najważniejsze struny ludzkiej duszy i szuka w książkach cząstki własnej historii oraz miejsc, które nazywa domem.

Recommended Posts

powieść obyczajowa romans współpraca recenzencka

„Szklana jabłoń” – Katarzyna Klein

„Renata nie mogła uwierzyć, jak bardzo można być samotnym, mając wokół siebie tylu ludzi o których się dba.” Są takie książki, które nie pozwalają o sobie zapomnieć jeszcze długo po tym, jak zamkniemy ostatnią stronę, i „Szklana jabłoń” z całą pewnością do nich należy. Katarzyna Klein utkała opowieść niezwykle gęstą od emocji, w której losy […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment