kryminał regionalna - Dolny Śląśk sensacja thriller

„Zaplątana w morderstwo” – Agnieszka A. Milewska

ksiazkowyzaulek 

„Czasem są takie dni, że człowiek ma ochotę zamknąć się w szafie i postać obok, patrząc na zamknięte drzwi.”

„Zaplątana w morderstwo” autorstwa A.A. Milewskiej to pozycja, po którą planowałam sięgnąć już od bardzo dawna. Jak to jednak w życiu bywa, ciągle coś innego wpadało mi w ręce, inne tytuły krzyczały z półek, a ta konkretna historia musiała cierpliwie czekać na swoją kolej. Czasem tak jest, że im bardziej chcemy coś przeczytać, tym trudniej znaleźć ten idealny moment, by w końcu otworzyć pierwszą stronę i przepaść w lekturze.

Ostatecznie, dzięki motywacji ze strony Dagmary, której serdecznie dziękuję za to „pogonienie” mnie do czytania, książka wylądowała w moich dłoniach. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że autorka pochodzi z nieodległej miejscowości, co zawsze sprawia, że do lektury podchodzę z jeszcze większą ciekawością i lokalnym sentymentem. Cieszę się, że w końcu się udało, bo spotkanie z twórczością Milewskiej okazało się naprawdę udaną przygodą.

Sama fabuła rzuca nas w sam środek lokalnych wydarzeń, gdy główna bohaterka, Magda, wybiera się na zwyczajny festyn w swoim miasteczku. Nikt by się nie spodziewał, że radosna atmosfera zabawy zostanie tak brutalnie przerwana przez morderstwo. To moment zwrotny, który wywraca życie dziewczyny do góry nogami, zwłaszcza że zupełnie przypadkiem wchodzi ona w posiadanie materiałów mogących stać się kluczem do rozwiązania zagadki i wskazania winnego.

Jako debiut, ta książka wypada naprawdę przyzwoicie i broni się swoim stylem. Autorka prowadzi narrację w sposób bardzo lekki, co sprawia, że przez kolejne rozdziały wręcz się płynie. To jedna z tych pozycji, które czyta się błyskawicznie, idealna na jeden lub dwa wieczory, gdy potrzebujemy odskoczni od codzienności i chcemy po prostu dać się porwać opowieści o tajemnicy ukrytej w małej społeczności.

Intryga kryminalna, choć muszę przyznać, że niezbyt skomplikowana, jest skonstruowana logicznie i spójnie. Dość szybko można się domyślić, kto stoi za zbrodnią i jakie motywy nim kierują, jednak wcale nie odbiera to frajdy z czytania. Czasem nie o to chodzi, by autor wyprowadził nas w pole na ostatnich stronach, ale o to, by sama droga do finału była angażująca, a w tym przypadku zdecydowanie tak właśnie jest.

Magda, wplątana w ryzykowną grę z nieobliczalnym mordercą, staje przed dylematami, które budują napięcie. Czytelnik zastanawia się, komu dziewczyna może tak naprawdę zaufać i czy zdąży odkryć pełną prawdę, zanim sama stanie się celem. Obserwowanie, jak morderca zaczyna interesować się nią bardziej, niż powinien, dodaje całości dreszczyku emocji, który trzyma nas przy książce do samego końca.

Co ciekawe, sama autorka przepowiada, że kolejna część jest jeszcze lepsza od debiutu. To odważna i zachęcająca zapowiedź, którą z wielką przyjemnością zweryfikuję. Przeczytam, zobaczę i rzetelnie ocenię, czy faktycznie poprzeczka została podniesiona wyżej. Możecie być pewni, że gdy tylko skończę lekturę kontynuacji, od razu podzielę się z Wami moją opinią na jej temat.

Moja przygoda z tą serią na pewno nie kończy się na tym jednym tomie. Już teraz wiem, że niebawem sięgnę po kolejną część, by sprawdzić, co jeszcze przygotowała dla nas autorka i jak rozwinął się jej warsztat. Jeśli szukacie czegoś wciągającego, a jednocześnie niezbyt przytłaczającego, „Zaplątana w morderstwo” będzie dobrym wyborem na start.

Recommended Posts

powieść obyczajowa powieści świąteczne

„Cynmonowe pocałunki” – Anna Langner

„W życiu nie metraż twojego domu ani jego wartość są najważniejsze, tylko ludzie, którzy zechcą usiąść z tobą przy wspólnym stole.” Wpadłam w szał świątecznych romansów już na dobre, ale miałam wrażenie, że każda kolejna historia jest do siebie łudząco podobna. Na szczęście, Anna Langner udowadnia, że ten gatunek ma jeszcze wiele do zaoferowania. Przygotujcie […]

ksiazkowyzaulek 
fantasy powieść z elementami science fiction

„Cztery trupy w barszcz” – Magdalena Kubasiewicz,Aneta Jadowska, Milena Wójtowicz, Marta Kisiel

„Świę­ta to zu­peł­nie od­ręb­na jed­nost­ka cho­ro­bo­wa. Na do­da­tek za­kaź­na, jak widać na za­łą­czo­nym ob­raz­ku.” „Cztery trupy w barszcz” to zdecydowanie lektura, która potrafi poprawić humor, choć nie mogę powiedzieć, że rzuciła mnie na kolana. Od pierwszych stron czuć, że autorki bawiły się konwencją i postanowiły podkręcić świąteczną atmosferę odrobiną absurdu, magii i lekkiej makabry. I […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment