polecajki powieść obyczajowa

„Hejterka. Historia pewnej nienawiści” – Natasza Socha

ksiazkowyzaulek 

„Są ludzie, którzy muszą stać po środku sceny. Ale są też tacy, którzy wolą rolę statystów.”

Jako recenzentka z wieloletnim stażem, wielokrotnie brałam do ręki książki poruszające trudne tematy, ale rzadko która uderzyła we mnie z taką siłą jak „Hejterka. Historia pewnej nienawiści”. Natasza Socha stworzyła opowieść, która w swej autentyczności jest niemal fizycznie bolesna, zwłaszcza dla kogoś, kto na co dzień obserwuje zmagania młodych ludzi. Pracując w szkole artystycznej, codziennie stykam się z ogromną wrażliwością, z tym szczególnym rodzajem postrzegania świata przez pryzmat detali, cieni i emocji, które inni mogliby uznać za nieistotne.

Główna bohaterka, Helena, to postać, którą pokochałam od pierwszych stron za jej pasję i wycofanie, tak charakterystyczne dla artystycznych dusz. Dla niej rysowanie to nie tylko hobby, to sposób na przetrwanie i zrozumienie otaczającej rzeczywistości, którą przenosi na papier z niezwykłą starannością. Jej świat jest pełen barw i niuansów, dopóki nie zostaje brutalnie naruszony przez kogoś, kto postanawia uderzyć w jej najczulszy punkt – w jej twórczość udostępnianą w mediach społecznościowych.

Niezwykle trafnie autorka oddała dynamikę współczesnych relacji rówieśniczych, w których samotność z wyboru często miesza się z brakiem zrozumienia przez grupę. Helena, choć trzyma się na uboczu i unika głośnych imprez, nie jest osobą pozbawioną uczuć, wręcz przeciwnie – jej wnętrze to kopalnia emocji, które nagle zostają przykryte grubą warstwą szarości. Obserwowałam proces tej zmiany z rosnącym niepokojem, czując niemal na własnej skórze, jak jeden nienawistny komentarz potrafi odebrać radość z tworzenia i zatruć codzienność.

Postać Anki, przyjaciółki Heleny, dodaje tej historii kolejny, niezwykle ważny poziom skomplikowania, pokazując, jak brak uwagi ze strony dorosłych i rozbite domy wpływają na to, jak młodzi ludzie radzą sobie z własnymi problemami. Często nie zdajemy sobie sprawy, że za milczeniem naszych dzieci kryją się dramaty, o których nie mają odwagi opowiedzieć, bojąc się dodatkowego ciężaru lub braku zrozumienia. W tej powieści te przemilczane kwestie wybrzmiewają wyjątkowo głośno, zmuszając czytelnika do głębokiej refleksji nad jakością naszych codziennych rozmów.

Czytając o tym, jak spirala nienawiści zaczyna się nakręcać, czułam narastający gniew i bezsilność, które tak dobrze znam z mojej pracy zawodowej. To przerażające, jak łatwo jest stać się celem w świecie, w którym anonimowość w sieci daje złudne poczucie bezkarności i siły. Natasza Socha nie boi się pytać o motywacje hejterów, o to, co siedzi w głowie kogoś, kto z premedytacją niszczy czyjeś życie, co sprawia, że jedna iskra potrafi wzniecić pożar nie do ugaszenia.

Jako pedagog często zastanawiam się, o ilu takich sytuacjach dziejących się tuż obok mnie nie mam pojęcia, mimo że staram się nigdy nie przechodzić obojętnie wobec krzywdy. Ta książka jest brutalnym przypomnieniem, że zło często dzieje się w ciszy, za ekranem smartfona, w drodze do szkoły czy w szkolnej toalecie. To lektura obowiązkowa, która powinna trafić w ręce każdego rodzica, by otworzyć mu oczy na zagrożenia, których pokolenie dorosłych czasem nie potrafi w porę dostrzec lub zbagatelizować.

Jednocześnie uważam, że „Hejterka. Historia pewnej nienawiści” powinna być czytana przez samą młodzież, by zobaczyli, jak wielką niszczycielską moc ma jedno słowo lub złośliwy wpis. To potężne narzędzie edukacyjne, które pokazuje, że po drugiej stronie ekranu zawsze jest żywy człowiek z krwi i kości, z sercem, które można bardzo łatwo złamać. Autorka mistrzowsko buduje napięcie, prowadząc nas przez labirynt plotek i niedomówień, by na końcu całkowicie nas zaskoczyć.

Zakończenie tej historii pozostawiło mnie w osłupieniu i z głową pełną pytań, na które długo szukałam odpowiedzi po odłożeniu książki na półkę. To jedna z tych pozycji, o których nie da się zapomnieć tuż po lekturze, bo jej echo rezonuje w nas jeszcze przez wiele dni. Proszę o więcej takich odważnych, mądrych i potrzebnych książek, które nie boją się dotykać najtrudniejszych zakamarków ludzkiej natury i współczesnych problemów.

Recommended Posts

powieść obyczajowa romans współpraca recenzencka

„Zanim nauczono nas zapominać” – Joanna Lisowska

„Czasem zostaje tylko pytanie, które nosi się ze sobą jak cichy ciężar.” „Zanim nauczono mnie zapominać” autorstwa Joanny Lisowskiej to jedna z tych lektur, które choć krótkie, zostawiają w czytelniku trwały ślad, zupełnie jak pierwsza miłość, o której traktuje ta historia. Jako czytelnik z wieloletnim stażem rzadko daję się zaskoczyć formie opowiadania, jednak tutaj poczułem […]

ksiazkowyzaulek 
horror

„Antologia z dreszczykiem” – praca zbiorowa

„Otaczała mnie ciemność. Ale nie taka zwykła, która pojawia się nocą po zgaszeniu żarówki. Nie to był zły, tłusty, wszechogarniający mrok, wypełzający z kątów i szczelin oraz wciskający się w każdą, najmniejszą nawet szparę. Ciężki i oleisty. Namacalny, wchłaniający światło i odbierający nadzieję”. „Antologia z dreszczykiem” to pozycja, obok której nie mogłam przejść obojętnie, choć […]

ksiazkowyzaulek 
polecajki powieść obyczajowa

„Hejterka. Historia pewnej nienawiści” – Natasza Socha

„Są ludzie, którzy muszą stać po środku sceny. Ale są też tacy, którzy wolą rolę statystów.” Jako recenzentka z wieloletnim stażem, wielokrotnie brałam do ręki książki poruszające trudne tematy, ale rzadko która uderzyła we mnie z taką siłą jak „Hejterka. Historia pewnej nienawiści”. Natasza Socha stworzyła opowieść, która w swej autentyczności jest niemal fizycznie bolesna, […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment