powieść obyczajowa romans

„Cisza między nami” – Katarzyna Fiołek

ksiazkowyzaulek 

„Ogień niszczył, ale też dawał światło. A ja z całym moim niedoskonałym, nadwrażliwym sercem, wolałam być płomieniem niż cieniem.”

„Cisza między nami” to jedna z tych opowieści, które zostają pod powiekami jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony. Katarzynie Fiołek udało się stworzyć historię, która wniknęła głęboko w moje serce, oferując coś znacznie więcej niż tylko literacką rozrywkę. To wielowymiarowe studium ludzkich poturbowań, powrotów do korzeni i mozolnego budowania siebie na nowo na zgliszczach dawnych złudzeń, które kiedyś wydawały się całym światem.

Autorka z niezwykłą wrażliwością kreśli postać Alicji, która po latach spędzonych we włoskim słońcu wraca do Polski, szukając ukojenia w cieniu Puszczy Kampinoskiej. Czytałam tę książkę błyskawicznie, niemal czując na własnej skórze ten niesamowity kontrast między gwarem Sardynii a kojącym, niemal hipnotyzującym szumem polskich drzew. To właśnie to miejsce, dom, który zdaje się sam wybierać swoją lokatorkę, stało się dla mnie symbolem bezpiecznej przystani, której każda z nas czasem potrzebuje, by w końcu usłyszeć własne myśli.

Bardzo poruszył mnie wątek bolesnego, rozczarowującego małżeństwa bohaterki, który został nakreślony bez zbędnego patosu, ale z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Obserwowałam, jak Alicja powoli zdejmuje z siebie ciężar przeszłości, próbując odnaleźć sens w ciszy, która początkowo wydaje się przerażająca, a z czasem staje się jej najlepszą filtracją rzeczywistości. To niezwykle ważny temat – umiejętność odpuszczenia i wybaczenia samej sobie, że coś nam w życiu po prostu nie wyszło, mimo najszczerszych chęci.

Kiedy na horyzoncie pojawia się Bartosz, introwertyczny scenarzysta zza płotu, dynamika powieści nabiera rumieńców, choć nie jest to tania sensacja. Ich relacja budowana jest na fundamencie wzajemnej niechęci i niezrozumienia, co doceniam najbardziej – nic tu nie dzieje się za szybko, nic nie jest podane na tacy. Oboje niosą w sobie rany, których czas jeszcze nie zagoił, a ich spotkanie przypomina zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, które muszą znaleźć wspólny język w obliczu nadchodzącej, surowej zimy.

Puszcza Kampinoska w tej książce to nie tylko tło, to równoprawny bohater, który swoimi tajemnicami i surowym pięknem splata losy tej dwójki. Byłam oczarowana opisami przyrody, które dodawały historii niemal magicznego, a momentami mrocznego klimatu. To właśnie natura wystawia bohaterów na najważniejszą próbę, zmuszając ich do wyjścia poza strefę komfortu i zmierzenia się z tym, przed czym tak desperacko uciekali do tej puszczańskiej głuszy.

Subtelność, z jaką Katarzyna Fiołek pisze o potrzebie bliskości i jednoczesnym strachu przed nią, jest wręcz przejmująca. Nie raz przyłapałam się na tym, że odkładałam książkę na moment, by przemyśleć własne lęki i bariery, które czasem budujemy wokół siebie w ramach mechanizmu obronnego. To opowieść o drugich szansach, które dostajemy od losu zazwyczaj wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy, ale jesteśmy już wystarczająco dojrzali, by ich po prostu nie zmarnować.

Książka wciąga bez reszty, poruszając przy tym wiele trudnych i bolesnych tematów, takich jak samotność w tłumie, trauma po stracie czy trudność w ponownym zaufaniu drugiemu człowiekowi. Autorka ma niezwykły dar opowiadania o rzeczach ważnych w sposób lekki, ale absolutnie nie płytki, co sprawia, że przez tę historię dosłownie się płynie. Każdy akapit dostarczał mi nowych wzruszeń i sprawiał, że coraz mocniej kibicowałam Alicji w jej drodze do odnalezienia wewnętrznego światła.

Zakończyłam lekturę z poczuciem niedosytu, ale i ogromnej wdzięczności za tę literacką podróż do serca puszczy. „Cisza między nami” to lektura obowiązkowa dla każdej kobiety, która kiedykolwiek czuła się zagubiona i szukała drogi powrotnej do samej siebie. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, bo czuję, że losy Alicji i Bartosza mają nam jeszcze wiele do opowiedzenia, a ja nie jestem gotowa, by na dobre opuścić progi ich tajemniczego domu.

Recommended Posts

powieść obyczajowa romans współpraca recenzencka

„Smaki greckiej wyspy” – Katarzyna Wrona

„Nie muszę być najlepsza, żeby być kimś. Nie muszę się wstydzić otrzymywania pomocy od innych, bo na większość rzeczy sama zapracowałam. Nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem, by zadowolić świat.” Rzadko kiedy zdarza mi się, bym miała tak skrajne emocje wobec głównej bohaterki, mimo że niejedno w życiu już przeczytałam. Kiedy zaczęłam lekturę „Smaki […]

ksiazkowyzaulek 
kryminał sensacja thriller

„Obsesja” – B. A. Paris

„Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.” Jako czytelniczka z wieloletnim stażem, która przez swoje ręce przepuściła już setki thrillerów, muszę przyznać, że „Obsesja” autorstwa B.A. Paris to kolejna pozycja, która przypomniała mi, dlaczego tak bardzo cenię tę autorkę. Choć zazwyczaj moje serce bije mocniej przy rodzimej literaturze i to po nią sięgam najczęściej, […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment