„Obsesja” – B. A. Paris

„Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.”
Jako czytelniczka z wieloletnim stażem, która przez swoje ręce przepuściła już setki thrillerów, muszę przyznać, że „Obsesja” autorstwa B.A. Paris to kolejna pozycja, która przypomniała mi, dlaczego tak bardzo cenię tę autorkę. Choć zazwyczaj moje serce bije mocniej przy rodzimej literaturze i to po nią sięgam najczęściej, raz na jakiś czas czuję nieodpartą pokusę, by sprawdzić, co słychać u zagranicznych mistrzów budowania napięcia. Moje kolejne spotkanie z Paris okazało się strzałem w dziesiątkę, bo dostałam dokładnie to, czego potrzebowałam – mroczną, gęstą atmosferę i historię, która nie pozwala zasnąć, dopóki nie pozna się prawdy.
Historia Nell Masters od pierwszych stron uderzyła w moje najbardziej czułe struny, wywołując ten specyficzny rodzaj niepokoju, który towarzyszy kobiecie, gdy czuje na sobie czyjś niechciany wzrok. Autorka w genialny sposób oddała paranoję bohaterki, która w drodze do pracy czy w zaciszu własnego domu przestaje czuć się bezpiecznie, osaczona przez głuche telefony i anonimowe, zwiędłe kwiaty. Czytając te opisy, niemal fizycznie czułam ten chłód na karku i razem z Nell zastanawiałam się, czy to, co się dzieje, to realne zagrożenie, czy może jednak demony przeszłości zaczynają przejmować kontrolę nad jej umysłem.
Fabuła jest niesamowicie zagmatwana i pokręcona, co sprawiło, że każdą wolną chwilę poświęcałam na lekturę, byle tylko dowiedzieć się, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Klucz do obecnych wydarzeń tkwi w tajemnicy sprzed dwunastu lat, kiedy Nell nazywała się jeszcze Elle Nugent i była świadkiem tragedii, która na zawsze zmieniła jej życie. Ta dwoistość tożsamości bohaterki i ciężar błędów, które popełniła w przeszłości, ścigając rzekomego mordercę, dodają całej opowieści niesamowitej głębi i sprawiają, że nie jest to tylko kolejny zwykły kryminał.
W „Obsesja” B.A. Paris z niezwykłą precyzją poruszyła kwestię stalkingu oraz tego, jak niszczycielski wpływ ma on na psychikę ofiary, izolując ją od bliskich i odbierając radość z życia. Autorka pokazuje nam, jak łatwo zazdrość i chorobliwe przywiązanie mogą przerodzić się w coś potwornego, co niszczy wszystko na swojej drodze. Jako czytelniczka czułam ogromną empatię wobec Nell, która mimo prób ułożenia sobie życia na nowo u boku ukochanego mężczyzny, wciąż musi oglądać się za siebie, nosząc w sobie sekret, którego nie wyjawiła nikomu.
To, co najbardziej ujęło mnie w tej książce, to tempo akcji i sposób, w jaki Paris dawkuje nam informacje, manipulując naszymi domysłami aż do samego finału. Nie zawiodłam się na warsztacie autorki, bo potrafi ona pisać w sposób niezwykle obrazowy, a jednocześnie oszczędny, skupiając się na emocjach, które buzują pod powierzchnią pozornie zwyczajnego życia. Każdy rozdział przynosił nowe pytania, a ja z każdą stroną byłam coraz bardziej przekonana, że w tej grze chodzi o coś znacznie mroczniejszego, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Kwestia winy i kary, a także to, jak nasza przeszłość potrafi nas odnaleźć w najmniej oczekiwanym momencie, została tutaj przedstawiona w sposób niezwykle sugestywny. Zastanawiałam się podczas lektury, czy Nell rzeczywiście jest tylko ofiarą, czy może jej dawna obsesja na punkcie Bretta Parkera sprowadziła na nią to nieszczęście, które teraz ją dotyka. To balansowanie na granicy moralności i sprawiedliwości sprawia, że „Obsesja” wyróżnia się na tle innych thrillerów psychologicznych, które ostatnio wpadły w moje ręce.
Książkę czyta się błyskawicznie, co jest ogromną zaletą, gdy szukamy lektury na wieczór, która pozwoli nam całkowicie oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie pełnym niedomówień. Mimo że sporadycznie wybieram autorów zagranicznych, Paris ma w sobie to „coś”, co sprawia, że każda jej nowa powieść jest dla mnie obowiązkowym punktem w czytelniczym kalendarzu. Ta historia zostanie ze mną na dłużej, przypominając o tym, że niektóre tajemnice nigdy nie powinny zostać odkryte, a błędy młodości mogą mieć bardzo wysoką cenę.
Z czystym sumieniem polecam tę pozycję każdej z Was, która kocha historie o skomplikowanych relacjach, lęku, który paraliżuje, i prawdzie, która bywa bardziej przerażająca niż najgorsze domysły. To była fantastyczna przygoda literacka, pełna napięcia i emocji, których szukam w dobrej literaturze gatunkowej, i cieszę się, że po raz kolejny nie zawiodłam się na intuicji. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji poznać losów Nell, koniecznie nadróbcie zaległości, bo to thriller, który po prostu trzeba przeczytać.
