kryminał patronat medialny polecajki sensacja thriller

„Kim jestem?” – Agnieszka Milewska

ksiazkowyzaulek 

„Po raz pierwszy od tygodnia wiedziałam, jak się nazywam i gdzie jest moje wygodne gniazdko. Co więcej wróciły wspomnienia z tamtych miejsc. Nie byłam już wyrzutkiem. Nie byłam nikim. Bez nazwiska, bez domu, bez lat, które przeżyłam.”

Kiedy zaledwie kilka miesięcy temu po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Agnieszki Milewskiej, od razu poczułam, że to autorka, która zostanie ze mną na znacznie dłużej. Choć Agnieszka jest pisarką młodą stażem, jej książki już teraz prezentują niezwykle wysoki poziom, który z każdą kolejną premierą staje się coraz bardziej imponujący. Uważam, że jej warsztat w niczym nie ustępuje twórcom, którzy od lat istnieją na rynku i okupują czołówki list sprzedażowych, a jej świeże spojrzenie na thriller jest dokładnie tym, czego szukałam w literaturze. Dziś, trzymając w rękach najnowszą powieść zatytułowaną „Kim jestem”, czuję nie tylko ogromną radość, ale i nieukrywaną dumę, ponieważ mam zaszczyt być patronką tej książki.

„Kim jestem” to trzecia książka w dorobku autorki i bez najmniejszego wahania mogę stwierdzić, że jak do tej pory jest ona po prostu najlepsza i najbardziej dojrzała. Agnieszka udowadnia, że trzyma światowy poziom, a jej rozwój jest wręcz błyskawiczny, co niesamowicie cieszy oko wiernej czytelniczki. To opowieść, która trzyma w nieustannym napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a co najważniejsze – jest bardzo mocno przemyślana w każdym, nawet najdrobniejszym szczególe. W trakcie lektury nie znalazłam ani jednego niedociągnięcia w fabule, co przy tak skomplikowanym wątku amnezji i poszukiwania własnej tożsamości jest dowodem na wielki talent i rzetelność pisarską.

Główna bohaterka budzi się w świecie, który jest dla niej zupełnie obcy; nie pamięta swojej twarzy ani imienia, ale jej ciało niesie w sobie mroczną pamięć – ciężar broni i instynkt zabójcy. To genialny punkt wyjścia do thrillera, który nie pozwala na chwilę oddechu, bo razem z nią wkraczamy w absolutną próżnię, gdzie nikt jej nie szuka i nikt nie zgłosił jej zaginięcia. Ta niepewność, połączona z narastającym poczuciem zagrożenia, sprawiła, że czytałam tę historię z autentycznymi wypiekami na twarzy, całkowicie zanurzając się w mroczny scenariusz walki o prawdę. Fabuła obfituje w wiele niewiadomych, a powolne odkrywanie tego, co się z nią stało, przypomina układanie śmiertelnie niebezpiecznych puzzli.

Autorka świetnie wyważyła tempo akcji, pozwalając nam na snucie własnych domysłów, co jest kluczowe w dobrym thrillerze psychologicznym. Przyznam szczerze, że sama w trakcie czytania miałam zupełnie inne podejrzenia co do zakończenia tej historii i byłam niemal pewna swojego rozwiązania, budując w głowie własny obraz sprawcy. Agnieszka jednak kompletnie mnie zaskoczyła, serwując finał, którego zupełnie się nie spodziewałam, a który jednocześnie idealnie domyka wszystkie poruszone wątki. Bardzo podobało mi się, że obok tego mrocznego obrazu walki o przetrwanie, znalazło się miejsce na aspekty bardziej ludzkie, które dodają tej historii niesamowitej głębi i emocjonalnego ciężaru.

W powieści pojawia się pięknie zarysowany motyw przyjaźni oraz wątek miłości, który daje nadzieję w środku tego całego chaosu i wszechobecnego mroku. Jedynym sprzymierzeńcem kobiety staje się lekarz, który pomaga jej wydobyć z pamięci to, co zostało brutalnie wymazane przez traumę i wypadki. Te relacje są napisane z ogromnym wyczuciem, co stanowi świetną przeciwwagę dla brutalnej rzeczywistości, w której ktoś usilnie próbuje uciszyć główną bohaterkę na zawsze. Agnieszka Milewska udowadnia, że strach to nie tylko ucieczka przed śmiercią, lecz przede wszystkim konfrontacja z własną przeszłością – tą, której nie pamiętamy, a która wciąż ma nad nami ogromną władzę.

To historia o tym, że prawda wcale nie musi przynosić ukojenia, a instynkt przetrwania potrafi zaprowadzić nas w miejsca, o których wolelibyśmy na zawsze zapomnieć. Całość jest niezwykle spójna, logiczna i po prostu niesamowicie wciągająca, co sprawia, że od książki trudno się oderwać choćby na krótką chwilę. Cieszę się ogromnie, że oficjalna premiera przypada już jutro, czyli 13 marca, i nie mogę się doczekać Waszych reakcji. Choć dla wielu to data kojarzona z pechem, ja mam głęboką nadzieję i mocno wierzę w to, że ten konkretny piątek trzynastego okaże się wyjątkowo szczęśliwy zarówno dla autorki, jak i dla samej powieści, bo ta historia jest po prostu warta każdej minuty Waszego czasu.

„Kim jestem” to książka, która po prostu zasługuje na wielki sukces, bo rzadko spotyka się tak dopracowane i mięsiste thrillery na naszym rodzimym rynku wydawniczym. Jestem niesamowicie dumna, że mogłam objąć ten tytuł swoim patronatem i polecać go Wam z całego serca, bo wiem, jak wiele pracy i pasji Agnieszka włożyła w tę historię. Bardzo gorąco zachęcam Was do zakupu książki i zapoznania się z jej niesamowitą treścią, która z pewnością zadowoli nawet najbardziej wymagających fanów gatunku. To lektura, która zostaje pod powiekami na długo po przeczytaniu ostatniego zdania i sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad trwałością naszej własnej tożsamości.

Pamiętajcie, że już jutro wielki dzień premiery i wyjątkowa okazja do świętowania! Autorka będzie czekać na swoich czytelników i wiernych fanów w Księgarni Powszechnej w Bogatyni, więc kto tylko może, niech koniecznie tam wpada. To idealny moment, by kupić swój egzemplarz, zamienić kilka słów z autorką i oczywiście otrzymać osobisty autograf, który uczyni tę książkę jeszcze bardziej wyjątkową. Nie przegapcie takiej szansy na spotkanie, dzielcie się swoimi wrażeniami i wspierajmy Agnieszkę w tym ważnym dniu, bo jej twórczość zasługuje na to, by dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców!

Recommended Posts

powieść obyczajowa powieść z historią w tle romans

„Wiosna w Ciechocinku” – Aneta Krasińska

„Patrząc boku, łatwo oceniać relacje innych.” Już dawno nie czułam tak silnego powiewu wiosny płynącego prosto z kartek papieru, a Aneta Krasińska w swojej najnowszej powieści „Wiosna w Ciechocinku” udowodniła, że potrafi malować emocjami niczym najzdolniejszy artysta. Początek tej historii uderzył we mnie wyjątkowo mocno, bo która z nas nie miała kiedyś ochoty po prostu […]

ksiazkowyzaulek 
powieść obyczajowa romans współpraca recenzencka

„Smaki greckiej wyspy” – Katarzyna Wrona

„Nie muszę być najlepsza, żeby być kimś. Nie muszę się wstydzić otrzymywania pomocy od innych, bo na większość rzeczy sama zapracowałam. Nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem, by zadowolić świat.” Rzadko kiedy zdarza mi się, bym miała tak skrajne emocje wobec głównej bohaterki, mimo że niejedno w życiu już przeczytałam. Kiedy zaczęłam lekturę „Smaki […]

ksiazkowyzaulek 
kryminał sensacja thriller

„Obsesja” – B. A. Paris

„Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.” Jako czytelniczka z wieloletnim stażem, która przez swoje ręce przepuściła już setki thrillerów, muszę przyznać, że „Obsesja” autorstwa B.A. Paris to kolejna pozycja, która przypomniała mi, dlaczego tak bardzo cenię tę autorkę. Choć zazwyczaj moje serce bije mocniej przy rodzimej literaturze i to po nią sięgam najczęściej, […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment