kryminał sensacja thriller

„Normalne życie” – Klaudiusz Szymańczak

ksiazkowyzaulek 

„Kiedyś przeczytałem gdzieś takie mądre zdanie, że rodzina może być jedoczesnie źródłem wielkiego szczęścia jak i wszelkiego zła.”

„Normalne życie” autorstwa Klaudiusza Szymańczaka to pozycja, która rzuca czytelnika prosto w duszny klimat podwarszawskich ogródków działkowych, gdzie za fasadą sielanki kryje się niewyobrażalne zło. Po lekturze pierwszego tomu przygód komisarza Laurentowicza miałem wysokie oczekiwania i muszę przyznać, że autor po raz kolejny nie zawodzi .Historia zaczyna się od mocnego uderzenia – znalezienia zwłok całej rodziny w Komorowie. To nie jest zwykły kryminał, który czyta się do popołudniowej kawy, lecz mroczna podróż w głąb ludzkiej nienawiści, która kiełkuje w najmniej oczekiwanych miejscach.

Konstrukcja fabuły jest niezwykle zagmatwana, co w tym przypadku traktuję jako ogromną zaletę. Szymańczak po mistrzowsku prowadzi narrację, wciągając nas w śledztwo, które z każdą stroną staje się coraz bardziej skomplikowane. To, co początkowo wydaje się tragicznym incydentem, szybko przeradza się w wielowarstwową zagadkę. Autor świetnie operuje napięciem, dawkując informacje tak, by czytelnik do samego końca nie był pewien, kto tak naprawdę stoi za zbrodnią na Boguckich. Lista podejrzanych wydaje się nie mieć końca, a każdy sąsiad z działek ma coś na sumieniu.

Bardzo ciekawym zabiegiem jest wprowadzenie postaci podkomisarz Malwiny Lewandowskiej. Jej młodość i ambicja stanowią świetną przeciwwagę dla doświadczonego, ale poobijanego przez życie Laurentowicza. Ich relacja, choć pełna tarć wynikających z różnych temperamentów, nadaje powieści ludzkiego wymiaru. Malwina, mimo braku doświadczenia, wykazuje się ogromną determinacją, co sprawia, że kibicujemy jej od pierwszych chwil. Z kolei Robert Laurentowicz, zmagający się z demonami przeszłości, pozostaje postacią tragicznie autentyczną, co dodaje głębi całej historii.

Tematyka poruszana w tej książce jest niezwykle trudna i momentami wręcz bolesna. Szymańczak nie boi się dotykać mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki i pokazywać, jak długo skrywane urazy mogą doprowadzić do tragedii. „Normalne życie” to tytuł przewrotny, bo to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami altanek w Komorowie, z normalnością nie ma nic wspólnego. Autor obnaża hipokryzję małych społeczności, gdzie każdy o każdym coś wie, ale nikt nie reaguje, dopóki nie dojdzie do najgorszego.

Styl pisania Szymańczaka jest konkretny, momentami surowy, co idealnie pasuje do klimatu policyjnego śledztwa. Nie ma tu miejsca na zbędne opisy czy literackie upiększenia, liczy się fakt, emocja i dążenie do prawdy. To sprawia, że książkę chłonie się błyskawicznie, mimo że poruszane w niej kwestie wymagają od czytelnika skupienia i refleksji. Druga część cyklu o Laurentowiczu potwierdza, że autor ma swój unikalny głos na polskiej scenie kryminalnej, którego nie sposób pomylić z nikim innym.

Warto zwrócić uwagę na postać jedynej ocalałej córki Boguckich. Jej zagubienie i sprzeczne zeznania wprowadzają dodatkowy niepokój do i tak już gęstej atmosfery. Czytelnik zastanawia się, czy dziewczyna jest ofiarą, czy może skrywa tajemnicę, która mogłaby wywrócić śledztwo do góry nogami. Takie psychologiczne gierki sprawiają, że lektura jest jeszcze bardziej angażująca. Każdy dialog wydaje się mieć drugie dno, a każda cisza między bohaterami jest brzemienna w skutkach.

Lokalizacja akcji na terenach ogródków działkowych to strzał w dziesiątkę. To miejsce z definicji kojarzące się z wypoczynkiem i spokojem, staje się tutaj areną brutalnych zdarzeń. Ten kontrast między zielenią roślin a szarością zbrodni potęguje uczucie dyskomfortu, które towarzyszy nam podczas lektury. Szymańczak świetnie oddaje ten specyficzny mikroklimat, gdzie sielskość jest tylko maską założoną na potrzeby otoczenia.

Podsumowując, „Normalne życie” to kryminał najwyższej próby, który zadowoli nawet najbardziej wymagających fanów gatunku. Trudna tematyka, zagmatwane śledztwo i świetnie wykreowani bohaterowie sprawiają, że od tej książki trudno się oderwać. Klaudiusz Szymańczak udowadnia, że drugi tom serii może być równie dobry, a może nawet lepszy od debiutu. Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka w literaturze mocnych wrażeń i nie boi się zaglądać tam, gdzie inni odwracają wzrok.

Recommended Posts

komedia kryminalna

„Fałszywe anioły” – Jadwiga Buczak

„Wszystko zaczęło się od starej chałupy, a właściwie od momentu otrzymania jej w spadku po mojej ciotecznej babce. Nie, nie jakieś miliony, ale mały drewniany domek pod lasem na Zabrzu.” Ostatnio czułam, że potrzebuję odskoczni od ciężkich reportaży i mrocznych thrillerów, które zazwyczaj goszczą na mojej półce. Moim lekarstwem na jesienną aurę i natłok myśli […]

ksiazkowyzaulek 
powieść obyczajowa romans

„Odrodzenie” – Agnieszka Lis

„W życiu odradzamy się dzień po dniu.Wstajemy i idziemy przed siebie każdego ranka. Każdy ma swoje odrodzenie, swój własny cel.” Kiedy biorę do ręki taką książkę jak „Odrodzenie”, czuję niemal fizycznie ciężar tamtych lat, ten pył warszawskich ruin osiadający na ubraniach i duszy. Agnieszka Lis po raz kolejny udowadnia, że potrafi malować emocjami obraz miasta, […]

ksiazkowyzaulek 
powieść obyczajowa romans współpraca recenzencka

„Zanim nauczono nas zapominać” – Joanna Lisowska

„Czasem zostaje tylko pytanie, które nosi się ze sobą jak cichy ciężar.” „Zanim nauczono mnie zapominać” autorstwa Joanny Lisowskiej to jedna z tych lektur, które choć krótkie, zostawiają w czytelniku trwały ślad, zupełnie jak pierwsza miłość, o której traktuje ta historia. Jako czytelnik z wieloletnim stażem rzadko daję się zaskoczyć formie opowiadania, jednak tutaj poczułem […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment