powieść obyczajowa romans

„Pod właściwym sercem” – Anna Sakowicz

ksiazkowyzaulek 

„Nie chciała też wdawać się w tłumaczenia, że długo zajęło jej zrozumienie siebie. Zakochiwała się po prostu w człowieku a nie w płci i bez znaczenia było dla niej czy to chłopak czy dziewczyna. Akceptowała swoją biseksualność, bo taka się urodziła i nie miała na to wpływu.”

„Pod właściwym sercem” to lektura, która od pierwszych stron poruszyła we mnie struny, o których istnieniu czasem w codziennym biegu zapominam. Jako czytelniczka z wieloletnim doświadczeniem, rzadko trafiam na historię tak boleśnie autentyczną, a jednocześnie ubraną w tak subtelne emocje, jakie zaserwowała nam Anna Sakowicz. Autorka mierzy się z tematem niezwykle trudnym, jakim jest pragnienie posiadania dziecka, które dla jednych jest naturalnym etapem życia, a dla innych staje się nieosiągalnym szczytem, okupionym niewyobrażalnym cierpieniem.

Poznałam Patrycję i Marcela w momencie, gdy ich świat, budowany na fundamencie wspólnych marzeń o domu pełnym dziecięcego śmiechu, rozpada się na drobne kawałki. Tragiczny wypadek, który przekreśla ich plany, został opisany z taką empatią, że jako kobieta czułam każdy ich skurcz serca i każdą łzę wylaną w ciszy pustego pokoju. To właśnie w takich chwilach literatura pokazuje swoją największą moc, pozwalając nam współodczuwać ból, który nie jest nasz, a jednak staje się nam bliski.

Zupełnie inny obraz życia wyłania się z opowieści o Ece, kobiecie z odległego zakątka świata, dla której macierzyństwo nie jest wyborem, lecz ciężarem dźwiganym w samotności przy boku nieodpowiedzialnego męża. Te dwa skrajnie różne światy – polska para pragnąca miłości, którą mogliby przelać na dziecko, oraz gruzińska matka walcząca o przetrwanie – zderzają się w miejscu, gdzie nadzieja staje się przedmiotem kontraktu. Sakowicz mistrzowsko nakreśliła te różnice kulturowe, nie oceniając swoich bohaterów, lecz pozwalając nam zrozumieć ich motywacje.

Zastanawiałam się długo nad moralnym aspektem decyzji, które podejmują bohaterowie, bo „Pod właściwym sercem” to książka, która zmusza do głębokiej refleksji nad tym, do czego zdolny jest człowiek w imię spełnienia największego marzenia. Autorka pokazuje, że granica między miłością a desperacją bywa bardzo cienka, a to, co dla jednych jest ratunkiem, dla innych może być najwyższą ofiarą. To nie jest lekka opowieść do poduszki, ale trudna przeprawa przez meandry ludzkiej psychiki i etyki.

Wzruszyła mnie niezwykle koncepcja tytułowego „właściwego serca”, która przewija się przez całą fabułę. To piękna metafora rodzicielstwa, które nie zawsze zaczyna się od wspólnych genów czy biologii, ale rodzi się z czułości, determinacji i gotowości do przyjęcia nowego życia bez względu na okoliczności. Ta historia uświadamia, że dziecko przychodzi na świat tam, gdzie jest najbardziej wyczekiwane, nawet jeśli droga do jego narodzin wiedzie przez bolesne kompromisy i nieznane wcześniej terytoria emocjonalne.

Doceniam sposób, w jaki Anna Sakowicz operuje słowem, budując napięcie nie poprzez gwałtowne zwroty akcji, ale przez narastające emocje i wewnętrzne monologi postaci. Czytając tę recenzję, możecie odnieść wrażenie, że to smutna książka, ale w rzeczywistości drzemie w niej ogromne światło. To opowieść o nadziei, która potrafi przetrwać największe burze i o miłości, która nie zna granic geograficznych ani kulturowych, łącząc ludzi w najbardziej nieoczywisty sposób.

Jako recenzentka rzadko czuję się tak poruszona konstrukcją bohaterów, którzy wydają się niemal namacalni, jakby mieszkali za ścianą i borykali się z problemami, o których my tylko szepczemy. „Pod właściwym sercem” otwiera oczy na temat surogacji i determinacji, jaką wykazują ludzie pragnący zostać rodzicami, pokazując jednocześnie, jak wiele twarzy może mieć macierzyństwo. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka w literaturze prawdy i nie boi się trudnych pytań, na które nie ma jednej, prostej odpowiedzi.

Z całego serca polecam tę pozycję każdemu, kto ceni sobie literaturę piękną z mocnym przesłaniem społecznym. Po zamknięciu ostatniej strony jeszcze długo siedziałam w ciszy, analizując losy Patrycji, Marcela i Eki, czując wdzięczność za to, jak ta historia poszerzyła moje spojrzenie na świat. Anna Sakowicz stworzyła dzieło, które zostaje w czytelniku na bardzo długo, uwierając i zachwycając jednocześnie, co jest cechą tylko najlepszych opowieści.

Recommended Posts

powieść z historią w tle współpraca recenzencka

„Fałszywi bohaterowie. Dziesięć kontrowersyjnych postaci, które niesłusznie podziwiamy” – Otto English

„Próba określenia, gdzie zaczyna i kończy się sztuka, przypomina próbę żonglowania sosem pieczeniowym w przestrzeni kosmicznej, w masce na twarzy i ze związanymi z tyłu rękami.” Ostatnio wpadła mi w ręce lektura, która totalnie zburzyła mój spokój ducha i kazała przemyśleć wszystko, co do tej pory wiedziałam o wielkich autorytetach. „Fałszywi bohaterowie. Dziesięć kontrowersyjnych postaci, […]

ksiazkowyzaulek 
powieść obyczajowa romans

„Wszystko czego dziś chcę” – Monika Leśniewska

” Bo czasem tylko śmiech trzyma wszystko w całości.” „Wszystko, czego dziś chcę” to debiut, który udowadnia, że pod piękną, niemal wakacyjną okładką mogą kryć się emocje o ogromnym ciężarze gatunkowym. Przyznam szczerze, że to właśnie oprawa graficzna jako pierwsza zwróciła moją uwagę, obiecując lekką opowieść o słońcu i regeneracji sił. Jakże się myliłam, choć […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment