literatura piękna polecajki powieść obyczajowa regionalna - Dolny Śląśk

„EJ! TO NIE EJ AJ” – Małgorzata Pawlak i Mariusz Szewczyk

ksiazkowyzaulek 

„Bądźcie uważni, mijając rogi ulic – tam może być przyczajona metafora. Z rozkojarzonego porównania narożnika wyskoczy jak głodny tygrys, ucapi i zje wam jedną albo obie puenty, że już tylko człapać będziecie w tautologiach jak w łapciach.”

Dziś dostałam ją w swoje ręce i… przepadłam. Już dawno nie trafiła do mnie książka, która byłaby tak inna od wszystkiego, co ostatnio czytałam. „EJ! TO NIE EJ AJ” Małgorzaty Pawlak i Mariusza Szewczyka to jedna wielka literacka niespodzianka – i naprawdę mam wrażenie, że powinno być o niej zdecydowanie głośniej.

To zbiór krótkich, luźnych wypowiedzi na bardzo różne tematy. Nie ma tutaj jednej historii, której trzeba się kurczowo trzymać. Są za to dwa miasta – Jelenia Góra i Białystok – i dwa spojrzenia na nie. Co ciekawe, każde z autorów zabiera nas w miejsce, którego nie zna z własnej codzienności. I właśnie z tego ograniczenia powstaje coś niezwykle ciekawego.

Każdy temat dostaje swoją drugą stronę. Jedno spojrzenie, a potem drugie. Czasem te wypowiedzi świetnie się uzupełniają, czasem kompletnie rozmijają, a czasem jedna prowokuje drugą do jeszcze bardziej absurdalnego kierunku. Bardzo podobało mi się szczególnie to, że nawet kiedy Małgorzata Pawlak pisze o Białymstoku, gdzieś pomiędzy słowami potrafi przemycić Jelenią Górę. Jakby własne miasto cały czas siedziało jej z tyłu głowy i nie pozwalało o sobie zapomnieć.

I przyznam szczerze – były momenty, kiedy czytałam fragment dotyczący Jeleniej Góry i zastanawiałam się: „Ale zaraz… czy to naprawdę tak jest?” Czy autorzy właśnie opisują rzeczywistość, czy może kompletnie puszczają wodze fantazji? Granica między prawdą a fikcją literacką momentami robi się tutaj naprawdę cienka. I chyba właśnie to bawiło mnie najbardziej.

Są momenty sarkastyczne, są surrealistyczne, są takie, przy których człowiek uśmiecha się pod nosem, ale są też fragmenty, które po prostu zaskakują pomysłem. Autorzy pozwalają sobie na dużą swobodę, dzięki czemu nie mamy poczucia, że czytamy kolejną przewidywalną książkę napisaną według konkretnego schematu.

Ogromnym plusem są też krótkie formy. Każdy wątek można właściwie czytać osobno. Można przeczytać kilka stron, odłożyć książkę i wrócić do niej później. Nie trzeba wygospodarowywać całego wieczoru na lekturę, a mimo tego kolejne teksty potrafią wciągnąć na dłużej, niż początkowo się zakładało.

No i język! Tutaj naprawdę autorzy poszli własną drogą. Jest zupełnie inny niż ten, do którego przyzwyczaiły nas współczesne powieści. Jest lekko, momentami dziwnie, czasami przewrotnie, a przede wszystkim bez literackiego zadęcia. Czytałam i miałam poczucie, że właśnie w tej swobodzie tkwi największa siła tej książki.

„EJ! TO NIE EJ AJ” to naprawdę coś świeżego, nietypowego i zdecydowanie wartego uwagi. Małgorzata Pawlak i Mariusz Szewczyk stworzyli książkę, która wymyka się prostym kategoriom i nie pozwala się łatwo zaszufladkować. Ja dziś po nią sięgnęłam i przepadłam. Teraz zostaje mi tylko powiedzieć: naprawdę ją przeczytajcie. A jeśli jesteście z Jeleniej Góry albo Białegostoku, tym bardziej jestem ciekawa Waszych reakcji.

Grafika wygenerowana przez AI

Recommended Posts

powieść obyczajowa powieść z historią w tle romans współpraca recenzencka

„Na łasce wroga” – Weronika Ilska

„Każdy miał swoje sekrety w czasie wojny i prawie każdy robił z nas rzeczy, z których niekoniecznie musi być dumny.” Są takie książki, po których odłożeniu człowiek siedzi w zupełnej ciszy, bojąc się głośniej odetchnąć, i właśnie takie bezlitosne emocjonalne spustoszenie zasiała we mnie Weronika Ilska w swojej najnowszej powieści „Na łasce wroga”. Serce bije […]

ksiazkowyzaulek 
literatura piękna polecajki powieść obyczajowa regionalna - Dolny Śląśk

„EJ! TO NIE EJ AJ” – Małgorzata Pawlak i Mariusz Szewczyk

„Bądźcie uważni, mijając rogi ulic – tam może być przyczajona metafora. Z rozkojarzonego porównania narożnika wyskoczy jak głodny tygrys, ucapi i zje wam jedną albo obie puenty, że już tylko człapać będziecie w tautologiach jak w łapciach.” Dziś dostałam ją w swoje ręce i… przepadłam. Już dawno nie trafiła do mnie książka, która byłaby tak […]

ksiazkowyzaulek 
poradnik psychologia współpraca recenzencka

„Bezpieczne przywiązanie” – Jessica Baum

„Każde wspomnienie utajone jest odnotowywane wraz z obecnością napięcia w mięśniach albo jego brakiem, podobnie do doznań w sercu.” Ostatnio w moje ręce wpadła książka, obok której po prostu nie mogłam przejść obojętnie, a mianowicie „Bezpieczne przywiązanie. Neuronauka głębokich relacji”, której autorką jest Jessica Baum. Sięgając po tę pozycję, spodziewałam się kolejnego typowego poradnika psychologicznego, […]

ksiazkowyzaulek 

Leave A Comment